Chcemy wybrać buty do garnituru – na co zwrócić uwagę?

Z klasą, szyty na miarę, dopasowany do krawata – takie wyobrażenia dominują na myśl o garniturze męskim. Aby pasował do całości i sprawiałnajlepsze wrażenie musi uzupełniać się z pozostałymi częściami garderoby każdego faceta, np. pantoflami.

Facet w garniturze
Autor: Vladimir Yaitskiy
Źródło: http://www.flickr.com

Nie przez przypadek mówi się, że mężczyznom patrzy się na buty do garnituru… Wypastowane, lśniące, dopasowane do nogawek spodni garniturowych dodadzą elegancji i sprawiają, że całościowe wrażenie wywołują wręcz olśniewające. Nie jest też prawdą, iż kupić można je jedynie w sklepach obuwniczych. Jak zatem je wybierać i na jakie kryteria zwracamy uwagę? Co uczyni nasz wybór adekwatnym, a które buty zwyczajnie gryzą się w oczach innych osób?

KolorDobranie butów pod kolor marynarki i spodni to jedna z kluczowych zasad. Częstym wyborem są ciemne buty – pasują one i do równie czarnych garniturów jak i tych z odcieniami bardziej grafitowymi i szarymi. Przed wieczorową porą, zgodnie z zasadami etykiety w ubiorze, nie zakłada się czerni, a tym samym ciemnych butów garniturowych. Na półoficjalne okazje warto rozważyć zakup butów w odmianach brązu. Im jaśniejszy, tym sugerujemy większą odwagę, a ponadto przebojowość – u mężczyzn na stopach dominują klasyczne, czarne barwy.

Buty do garnituru
Źródło: flickr.com
Krój
W przypadku butów do garnituru możemy wybierać liczne wariacje jeśli chodzi o ich krój. Dobranie zbyt wymyślnych, rzucających się w oczy butów do stonowanej marynarki ujdzie raczej za klasyczne faux pais. W drugą stronę ta prawidłowość na szczęście nie działa. Prostota w wykończeniu ma tutaj przewagę nad zadartymi noskami, dodatkowymi przeszyciami i rozcięciami. Tym samym skromniej ubierający się dżentelmeni nie mają się czego wstydzić, z drugiej wszakże strony wyróżnienie się da mężczyznom ubranie się w coś, co będzie przykuwało uwagę dam. Stąd też krój warto dobierać nie tylko kolorystycznie, lecz i względem stylu bycia i ubierania się.

Sznurówki
Sprawa jest banalna, ale jednak – kupne sznurówki mogą należeć do słabo gatunkowych. Szybkie starcie się, czy pęknięcie wymusi na nas zaopatrzenie się w zamienniki. W przypadku czerni nie warto kombinować z odcieniem, przy brązie można zostawić szerszy „margines” kolorystycznej różnicy. Grunt, żeby na odległość sznurowadła nie sprawiały widocznej, rażącej oczy różnicy.